Przekłucie górnej części płatka, znane też jako upper lobe piercing, to jeden z najprostszych sposobów, by dodać uchu charakteru bez wchodzenia od razu w bardziej wymagające przekłucia chrząstki. Ten typ kolczyka dobrze wygląda solo, ale najlepiej broni się jako element większej kompozycji: z drugim płatkiem, drobnym kółkiem albo minimalistycznym sztyftem. Poniżej rozkładam temat na praktyczne części: gdzie dokładnie umieścić przekłucie, jak bardzo boli, jaka biżuteria sprawdza się na start i jak zadbać o gojenie, żeby efekt był naprawdę czysty i estetyczny.
Najważniejsze decyzje przed wykonaniem przekłucia
- Górny płatek to nadal miękka tkanka, więc zwykle goi się szybciej niż przekłucia chrząstki.
- Na start najlepiej sprawdza się prosty sztyft z płaskim tyłem, a nie ciężka obręcz.
- Komfort gojenia zależy bardziej od dokładnego miejsca, biżuterii i pielęgnacji niż od samej nazwy przekłucia.
- W polskich studiach w 2026 roku za samo przekłucie najczęściej płaci się około 100-150 zł, a z biżuterią startową cały koszt zwykle rośnie do 180-350 zł.
- Najbezpieczniejsza pielęgnacja to sterylna sól fizjologiczna, czyste ręce i brak kręcenia kolczykiem.
Czym jest przekłucie górnej części płatka i komu pasuje
To przekłucie wykonuje się tuż nad klasycznym płatkiem, ale jeszcze w miękkiej tkance ucha. W praktyce daje efekt bardziej dopracowany niż pojedynczy lobe, a jednocześnie jest wyraźnie prostsze w noszeniu niż większość przekłuć chrząstki. Ja traktuję je jako bardzo dobry punkt wejścia w bardziej „kuratorowaną” kompozycję ucha, bo jest subtelne, ale od razu porządkuje proporcje.
| Rodzaj przekłucia | Jak wygląda | Gojenie | Kiedy ma największy sens |
|---|---|---|---|
| Standardowy płatek | Najniżej, klasycznie i najbardziej uniwersalnie | Zwykle 6-8 tygodni | Gdy zależy Ci na bazie pod większą kolekcję kolczyków |
| Górny płatek | Wyżej, bliżej środkowej części ucha, nadal w miękkiej tkance | Zwykle 8-12 tygodni | Gdy chcesz efekt warstwowy, ale bez trudnego gojenia chrząstki |
| Helix | Na zewnętrznej krawędzi ucha, bardziej widoczny | Często 3-12 miesięcy | Gdy chcesz mocniejszy akcent i akceptujesz dłuższe gojenie |
Najważniejsza różnica jest więc nie w samej estetyce, tylko w warunkach gojenia. Górna część płatka daje większą swobodę niż chrząstka, ale wymaga precyzyjnego ustawienia, żeby kolczyk nie wylądował ani zbyt nisko, ani zbyt blisko twardszej tkanki. I właśnie od tego przechodzę do pytania, które pada prawie zawsze jako następne: ile to właściwie boli i jak długo trzeba czekać, aż wszystko się uspokoi.
Jak bardzo boli i ile trwa gojenie
Poziom bólu przy takim przekłuciu zwykle ocenia się jako niski do umiarkowanego. Sama chwila przekłucia jest krótka, ale przez pierwsze godziny możesz czuć pulsowanie, ciepło i lekką tkliwość, zwłaszcza jeśli miejsce jest nieco wyżej i ma już wyraźniejszą strukturę niż typowy płatek. To nie jest doświadczenie, które większość osób opisuje jako trudne, ale nie jest też całkiem „bezczuczne” jak marketingowe hasło.
Na tempo gojenia wpływa kilka rzeczy, które łatwo zlekceważyć:
- dokładne miejsce - im bliżej twardszej części ucha, tym gojenie bywa bardziej kapryśne,
- ucisk w nocy - spanie na świeżym przekłuciu potrafi wydłużyć gojenie o tygodnie,
- biżuteria - zbyt ciężka lub ruchoma końcówka drażni ranę,
- nadmierna pielęgnacja - zbyt częste lub zbyt agresywne czyszczenie też szkodzi,
- ogólny stan organizmu - zmęczenie, stres i brak regeneracji naprawdę mają znaczenie.
W praktyce sensownie jest zakładać, że pierwsze wyciszenie nastąpi po kilku tygodniach, ale pełny komfort może przyjść dopiero po 2-3 miesiącach. Jeśli ból zamiast słabnąć zaczyna narastać, pojawia się wyraźne zaczerwienienie, gorąco albo wydzielina o niepokojącym zapachu, nie przeczekuję tego na siłę. Wtedy lepiej sprawdzić miejsce w studiu niż udawać, że wszystko samo się naprawi, bo od tego już prostą drogą przechodzimy do biżuterii, która potrafi ułatwić albo zepsuć cały start.
Jaką biżuterię wybrać na start
Przy świeżym przekłuciu najważniejsze są trzy rzeczy: materiał, kształt i wygoda noszenia. Ja na start wybieram prostą biżuterię z płaskim tyłem, najczęściej typu flat back labret albo threadless stud, bo nie zaczepia włosów, lepiej leży przy skórze i mniej pracuje niż obręcz. Obręcze zostawiam raczej na później, kiedy kanał jest już stabilny.
| Materiał | Dlaczego się sprawdza | Kiedy uważać |
|---|---|---|
| Tytan implantacyjny | Lekki, bardzo dobry na start, zwykle dobrze tolerowany przez wrażliwą skórę | Warto wybierać tylko biżuterię od pewnego producenta i z jasną specyfikacją materiału |
| Złoto 14k lub 18k | Estetyczne i wygodne, jeśli to pełny stop, a nie powłoka | Unikam wersji pozłacanych lub zbyt ozdobnych, które zwiększają tarcie |
| Stal wysokiej jakości | Bywa dobrą opcją, jeśli skóra dobrze ją toleruje | Nie każda skóra lubi domieszki niklu, więc przy skłonności do podrażnień wolę tytan |
| Srebro i biżuteria dekoracyjna | Dają ładny efekt wizualny po czasie | Na świeże przekłucie to zwykle zły start: są cięższe, mniej stabilne i częściej drażnią tkankę |
Jeśli pytasz o budżet, to w Polsce najczęściej sensownie zakładać dwie pozycje: koszt samego przekłucia oraz koszt biżuterii startowej. W 2026 roku często wychodzi to łącznie około 180-350 zł, choć przy prostszych pracach bywa taniej, a przy biżuterii premium zdecydowanie drożej. Z mojego punktu widzenia lepiej dopłacić do dobrego materiału niż oszczędzić na elemencie, który będzie dotykał świeżej rany przez wiele tygodni. Kiedy kwestia techniczna jest już ustawiona, zaczyna się najciekawsza część: stylizacja całego ucha.

Jak budować styl z innymi kolczykami
To właśnie tutaj górny płatek robi największą różnicę. Sam w sobie jest dyskretny, ale w zestawie z innymi kolczykami pozwala budować układ, który wygląda świadomie, a nie przypadkowo. Ja zwykle myślę o nim jak o punkcie porządkującym kompozycję: nie musi dominować, wystarczy, że ustawia rytm całego ucha.
| Styl | Co założyć | Efekt |
|---|---|---|
| Minimalistyczny | Mały sztyft, kulka, drobna cyrkonia, cienki drugi płatek | Czysty, lekki i bardzo uniwersalny |
| Elegancki | Delikatna perła, mały kamień, złoto w ciepłym odcieniu | Bardziej biżuteryjny, ale nadal spokojny |
| Modowy | Asymetria, różne rozmiary, jeden akcent w jednym uchu, drugi bardziej stonowany | Nowoczesny i bardziej charakterystyczny |
Najlepiej działa zasada kontrastu: jeśli jeden element jest bardziej dekoracyjny, reszta powinna dawać oddech. Zbyt gęste upakowanie małych ozdób szybko robi wrażenie chaosu, a nie stylu. Jeśli chcesz, żeby całość wyglądała drożej i bardziej dopracowanie, pilnuję nie tylko rodzaju kolczyka, ale też odstępów między przekłuciami, bo kilka milimetrów potrafi zmienić odbiór całej kompozycji. I właśnie dlatego kolejny krok to nie tylko wygląd, ale też codzienna pielęgnacja świeżego miejsca.
Jak dbać o świeże przekłucie, żeby nie przedłużać gojenia
Najprostsza zasada brzmi: mniej znaczy lepiej. Dobre gojenie zwykle opiera się na regularnej, ale delikatnej pielęgnacji, a nie na agresywnym „dopieszczaniu” przekłucia kilka razy dziennie. Ja trzymam się schematu, który nie rozgrzewa skóry, nie wysusza jej i nie prowokuje dodatkowych mikrourazów.
- Myj ręce przed każdym kontaktem z uchem.
- Przemywaj miejsce sterylną solą fizjologiczną 1-2 razy dziennie.
- Po kąpieli delikatnie osuszaj okolice czystą gazą lub jednorazowym materiałem, bez tarcia.
- Nie kręć kolczykiem i nie przesuwaj go „żeby nie przyrósł” - to stary nawyk, który częściej szkodzi niż pomaga.
- Nie śpij na świeżym przekłuciu i nie dociskaj go słuchawkami, czapką ani kaskiem, jeśli możesz tego uniknąć.
- Nie zmieniaj biżuterii samodzielnie zbyt wcześnie; skrócenie albo wymiana powinny być ocenione przez piercera.
Tak samo ważne jest to, czego nie robić: nie używam spirytusu, wody utlenionej ani maści „na wszelki wypadek”, bo one często tylko drażnią tkankę. Basen, sauna i długie moczenie w wodzie też potrafią wydłużyć proces, więc w pierwszych tygodniach lepiej ograniczyć takie sytuacje, jeśli to możliwe. Normalne są lekkie obrzęki, tkliwość i przezroczysto-biaława wydzielina w niewielkiej ilości, ale narastający ból, gorąco i ropna wydzielina to już sygnał, że trzeba reagować. Gdy pielęgnacja jest ustawiona dobrze, zostaje pytanie bardziej strategiczne: czy to na pewno najlepszy wariant dla Twojego ucha.
Kiedy lepiej wybrać górny płatek, a kiedy inny wariant
Nie każdy układ ucha dobrze znosi ten sam punkt. Jeśli płatek jest niewielki, mocno zaokrąglony albo masz już kilka kolczyków w jednym uchu, czasem lepiej przesunąć miejsce o kilka milimetrów niż upierać się przy idealnym „na obrazku” ustawieniu. Ja zawsze patrzę na anatomię, bo to ona ostatecznie decyduje, czy piercing będzie wyglądał lekko, czy będzie sprawiał wrażenie wciśniętego na siłę.
| Wariant | Kiedy ma sens | Na co się przygotować |
|---|---|---|
| Górny płatek | Gdy chcesz delikatnego efektu warstwowego i szybciej gojącej się opcji | Na precyzyjne ustawienie i ostrożność przy spaniu |
| Drugi lub trzeci płatek niżej | Gdy lubisz klasyczną symetrię i chcesz więcej miejsca na ozdobne kolczyki | Na większą widoczność i łatwiejsze łączenie z obręczami po wygojeniu |
| Helix | Gdy zależy Ci na mocniejszym, bardziej wyrazistym akcencie | Na dłuższe gojenie i większą cierpliwość |
Jeśli wahasz się między tymi opcjami, poprosiłbym o zaznaczenie punktu markerem i obejrzenie go w lustrze z włosami upiętymi oraz rozpuszczonymi. Taki prosty test zwykle szybko pokazuje, czy kolczyk pracuje z twarzą i linią ucha, czy tylko „siedzi” w przypadkowym miejscu. Dobrze ustawiony górny płatek potrafi wyglądać bardzo szlachetnie, ale tylko wtedy, gdy wszystko wokół jest przemyślane: od odstępu, przez materiał, aż po codzienny komfort noszenia.
Detale, które robią różnicę w całej kompozycji ucha
W takich przekłuciach najwięcej wygrywa nie spektakularność, tylko precyzja. Mała końcówka, odpowiedni odstęp i cierpliwe gojenie robią większą różnicę niż najdroższy ozdobny element założony zbyt wcześnie. Jeśli planujesz tylko jeden nowy detal, górny płatek jest bezpiecznym i estetycznym wyborem. Jeśli chcesz budować pełniejszą kompozycję, potraktuj go jak punkt startowy, który porządkuje resztę ucha, zamiast próbować zrobić z niego samodzielną gwiazdę całego zestawu.
